*Katherina*
Byłam już w
domu. Właśnie zdejmowałam buty, gdy usłyszałam tatę.
- Kathy ? To
ty ? Chodzi do nas na chwilkę. – byli w salonie. Siedzieli przy stoliku na
którym było mnóstwo ulotek i gazet.
- Tak ?
- Siadaj.
Musimy ci coś powiedzieć. Spodziewamy się nowego członka naszej rodziny ,a
nawet nie mamy pojęcia gdzie będzie stało łóżeczko i inne potrzebne rzeczy. Po
prostu nie ma na nie miejsca w tym domu. – nie wiedziałam do czego zmierza. Mam
niby usunąć ciąże bo nie ma miejsca na łóżeczko ?!. Już miałam coś powiedzieć,
ale on uciszył mnie gestem, abym mu nie przerwała. – Więc postanowiliśmy z
Alice, że najlepszym wyjściem z tej całej sytuacji będzie po prostu przeprowadzka.
Co o tym myślisz ? – on mówi serio ? Nic nie wskazywało na to, żeby to był
żart, więc szybko podbiegam do niego i mocno go przytuliłam.
- Tato ! to
najwspanialsza wiadomość jaką słyszałam. – zaczęłam skakać i klaskać, w ogóle
nie panowałam nad sobą. Jejku ! W końcu nie będę musiała się użerać z tą mendą
Megan !. O kurczę tego się nie spodziewałam !.
- Bardzo się
cieszę że ci się ten pomysł spodobał, ale i tak byś nie miała nic do gadania. –
widząc moją radość, on też zaczął się śmiać, a Alice patrzyła na nas z
uwielbieniem.
- Kathy,
chciałabym cię także przeprosić za moje dzisiejsze zachowanie. Jest mi głupio,
że prawie za ciebie zdecydowałam w tak poważnej sprawie, ale na szczęście Ben
uratował sytuację. – podeszła do nas i także nas przytuliła. Gdy w końcu się od
siebie odkleiliśmy, tato powiedział mi żebym jeszcze na chwilę usiadła.
- Myśleliśmy
o domu z pięcioma pokojami. Dla ciebie, dziecka, Maegan, dla nas i taki
salonik, gdzie będzie można przyjmować gości. Na początku oczywiście dziecko
będzie razem z tobą w pokoju, ale gdy tylko trochę dorośnie chcę żeby już miał
swój własny pokój. Razem z Alice także rozważaliśmy sytuację, gdy byś chciała
koniecznie mieć nadal pokój z Megan … - szybko mu przerwałam.
- Jakoś to
przeżyję, że już nie będziemy razem dzielić pokoju. Musi mieć trochę spokoju,
bo dziecko na pewno będzie płakać.
- To dobrze,
że się zgadzasz. Problem z głowy. Trzeba poszukać jakiegoś blisko tego domu.
Przez
jeszcze godzinę patrzyliśmy i rozważaliśmy który z nich by się najbardziej nadawał.
Gdy weszłam na górę od razu zadzwoniłam do Martina i powiedziałam mu o nowym
pomyśle Bena i Alice. On strasznie się ucieszył i powiedział, że jutro musimy
to uczcić. Nawet gdy przyszła Megan już mnie nie denerwowała, bo wiedziałam, że
już nie długo to będzie koniec jej prześladowania mnie, ponieważ będę mogła po
prostu pójść do WŁASNEGO pokoju i zamknąć drzwi na klucz, żeby nie miała
wstępu.
*Jenny*
Oglądaliśmy
jakąś denną komedie...chociaż Chris i tak zalewał sie łzami ze śmiechu. Nawet
jak by oglądał nie wiem jak beznadziejną komedie i tak by ryczał ze śmiechu. My
to zazwyczaj śmiejemy sie z niego , niż z filmu..a szczególnie Kathy ...właśnie
tylko jej tu brakuje.
-Matko ! Nie
uwierzycie !- i zawsze tak jest ..co o niej pomyśle to zaraz sie zjawia ! ja
kompletnie nie wiem jak ona to robi...- Mam swój własny pokój ! Bez Megan! -
skakała i darła sie na głos.
- To
świetnie ! - Martin wstał , pocałował ją, lekko podnosząc i kręcąc do okoła.
-O jakie
słodziaki.- zaśmiałam się.
-Niech te
słodziki zejdą mi lepiej z ekranu !
-Nie !.
Otworzyli dzisiaj wesołe miasteczko . Idziemy co nie ? :D
-Nie...nie
..nie dokańczamy komedii !- Chris protestował, ale i tak nie miał nic do
gadania, bo wstaliśmy i zaczęliśmy sie zbierać. Przebraliśmy sie i szliśmy już
w kierunku miasteczka. Kath i Martin szli za rękę i wyglądali przesłodko.
Strasznie im zazdrościłam. Chris żeby nie wyróżniać się z tłumu złapał mnie za
rękę, ale oczywiście jako przyjaciele.
-Ej idziemy
na wszystko po kolei ! - Kathy dzisiaj nic nie mogło popsuć chumoru. jak wpadła
w jakąś euforie to cały dzień chodziła zadowolona. Weszliśmy za ogrodzenie
wesołego i stanęliśmy w kolejce po bilety.(PROSZĘ ! jeśli to czytasz napisz w komentarzu żelki :D )
Godzinę
później byliśmy dopiero w połowie
wszystkich atrakcji , a ja z Chrisem sie poddaliśmy. Poszliśmy na lody i obserwowaliśmy Kathy i Martina, jak tłukli się na
samochodzikach. Widać było że się świetnie bawią.
-Strasznie
do siebie pasują.- Chris zaczął rozmowę.
-I lepiej
niech tego nie schrzanią. tylko dziwne że tyle sie znają i dopiero teraz są
razem.
-I od razu
mają dziecko.
-Chris
przestań !
-No okej .
Ale chyba im tego zazdroszczę. Nigdy nie byłem tak zakochany...Ciekawe jak to
jest … pewnie cudownie. Jenny mówię do ciebie !
-O sory ..coś
mówiłeś ?
-kogo ty tam
zobaczyłaś ?.- stał po drugiej stronie .. .i całował sie z jakąś
dziewczyną...ciekawe dlaczego nie oddzwonił...aż tyle miał na głowie. No chyba,
aż tyle miał ich na głowie, dziewczyn. - Jenn !!
-Widzisz
tamtego chłopaka z dziewczyną ? Nazywa się Jasper.
-No ...
-Ostatnio
...gdy wracałam ... wlazłam w jakąś uliczkę i nie wiedziałam gdzie jestem i
tam stał razem z kolegami byli pijani, ale odprowadził mnie do domu i był
bardzo zabawny, naprawdę go polubiłam . Mało gadaliśmy, bo więcej się
śmialiśmy.. on jest ...no inny niż wszyscy .. dałam mu tylko swój numer bo
powiedział, że zadzwoni i..nie zadzwonił...
-To jakiś
kretyn... Jesteś cudowną dziewczyną ja bym zadzwonił.-
Chris zaczął się śmiać,
żeby go uspokoić musiałam maznąć go lodem w twarz.
Wyglądał bardzo zabawnie,
więc teraz ja nie mogłam wytrzymać, nie śmiejąc się. Na koniec zrobili pokaz
fajerwerk. Martin obejmował Kathy, a ja zrobiłam im zdjęcie, jeśli to zepsują
skopie im tyłki.



Żelki ;D Heh genialne pisz dalej ;*
OdpowiedzUsuńCUDO♥ dawaj next! :*
OdpowiedzUsuńPS. Żelki :D
żelki pisz dalej jak nie to umrę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńżelki :p Super rozdział ;)
OdpowiedzUsuń