*Jenny*
-
Księżniczko !. Budź się !. – obudziło mnie mocne pukanie w drzwi i krzyki,
oczywiście była to zdzirowata Megan …
- Ach !
Mogli mi kupić szczelne drzwi !. Wtedy była bym w niebie !. – westchnęła Kathy.
- I tak masz
boski pokój !. Nie narzekaj. – szybko ją skarciłam.
- Masz racje
i niestety moja ukochana siostrzyczka też, musimy się zbierać do szkoły. – Szybko wstałyśmy,
ubrałyśmy się i już byłyśmy w szkole. Zaczęłam szukać Jaspera. Chcę go
przeprosić za wczoraj. Tak wiem, głupio wyszło. Zwłaszcza, że go nie lubię i
muszę mu rację przyznać … Chcę go mieć jak najszybciej z głowy. Stał przy
swojej szafce.
- Heja. –
zawołałam z udawaną radością.
- O ! przyszła
obrończyni wszystkich pijanych mężczyzn, którzy zmuszają młode dziewczyny do
robienia tego czego oni chcą !.
- Daruj
sobie. Przyszłam cię przeprosić i zaraz sobie pójdę. A więc, przepraszam cię za
to, że tak na ciebie wczoraj naskoczyłam.
- Co tam
szepczesz maleńka ? – udawał, że nie słyszy, ale ja wiedziałam, że to nie
prawda.
- Że cię
przepraszam. – powiedziałam, nie dając się wytrącić z równowagi.
- Oj ! Chyba
słuch mnie dzisiaj zawodzi !. – wskazał palcem na ucho. Nie wytrzymałam !. Mimo
swoich wcześniejszych obietnic.
- Jasper !
idioto ! Próbuje cię przeprosić, a ty sobie z tego jaja robisz !. Wiesz jak
trudno jest przepraszać osobę którą się nie lubi ?!.
- Już nie
długo !. – nie bardzo wiedziałam co ma na myśli.
- Co ?!.
- Nie długo
będziesz za mną szaleć. – Jasper jak zwykle pewny siebie, teraz uśmiechał się
od ucha do ucha.
- Nawet nie
w snach !. Możesz sobie tylko o tym pomarzyć !.
- Och,
kochanie nie denerwuj się. Od tego ci się zmarszczki porobią, a przecież
nie będę chodzić z brzydulą.
- Tylko nie
kochanie !!. – zagroziłam mu palcem.
- A,
rozumiem wolisz na ostro, ok. Kociaku !.
- Debilu !.
Ciebie nawet stara panna by nie chciała !.
- O, patrz
!. a twoja kumpela Georgina mnie chcę i nawet za mną lata, w sumie to w tej szkole, każda się za mną
ogląda.
- Po
pierwsze nie moja kumpela !!. Po drugie co ty możesz o niej wiedzieć ?. Przecież
te dziewczyny mózgu nie mają !.
- Nic. Ale
na pewno sama mi o sobie opowie. Wiesz co miało mi się z tobą gawędziło, ale
Georgina czeka. To jak to mówią w tej szkole psiapsióły? – udawał, że przez
chwilę się zastanawia - A no tak, papatki !. – zrobił dziwną minę jakby w stylu
plastików z naszej szkoły i sobie poszedł. Nie zdążyłam się nawet ruszyć z
miejsca, a Liam się na mnie rzucił i przyparł mnie do szafek.
- Co to
miało być ?. Jenn naprawdę tak nisko upadłaś ?. – patrzył mi głęboko w oczy.
- O czym ty
mówisz ?.
- Jasper ?
Serio ? Myślałem że jesteś mądrzejsza.
- Po
pierwsze czy możesz ze mnie zejść ?. Po drugie niżej niż wtedy, kiedy
kolegowałam się z tobą nigdy nie upadłam. Chyba mogę się kolegować z kim chcę
!. – wiedziałam, że między mną a Jasperem nic nie ma. Jedynie co do niego czuje
to niechęć, po prostu go nie lubię. Wiem, że on się tak tylko ze mną drażni,
ale mnie wkurza takie coś !.
- Po prostu
się o ciebie martwię. Wiem więcej o nim niż ty i z ręką na sercu mogę
powiedzieć, że on nie jest dla ciebie. – Liam w końcu ode mnie się odsunął i
stanął na pewnej odległości.
- Tak ? A
jaki chłopak jest dla mnie odpowiedni ? No proszę powiedz.
- Jenny, po
prostu chcę cię chronić. Już i tak wiele przeze mnie się nacierpiałaś… - w jego
brązowych tęczówkach widziałam ból.
- Nie mylisz
się. Liam, po prostu raz na zawsze zniknij z mojego świata !. – poszłam do
swojej klasy, zostawiając go tam samego.
*Martin*
Obudziłem
się gdzieś o 13. Iść do szkoły nawet nie miało sensu ... I co ja dzisiaj będę
cały dzień robić ?. Ale zaraz pewnie Chris też nie poszedł !. Poszedłem ubrać
buty i skierowałem się w stronę domu tego złamasa. Otworzyła mi jego mama.
-Dzień
dobry. Jest Christopher ?
-Cześć
Martin. Chris siedzi w swoim pokoju.
-Dziękuje.-
wszedłem po schodach i bez pukania zrobiłem mu wjazd na pokój.- No siema !
Chris ? Co ty robisz ?!
-Ej ! Mama
cię nie nauczyła pukać ?
-Chris ! Ty
ćpasz ?!
-Zamknij się
! Zwariowałeś ?
-Skąd to
masz ? Czy ty jesteś mądry ?
-Dobra
spokojnie ! Dlaczego mam ci się spowiadać ?
-Bo jestem
twoim najlepszym przyjacielem ? Chris od kiedy ty to ... no wiesz.
-Od niedawna
… ale to nie jest takie proste !.
-Jak miałeś
kłopoty to trzeba było przyjść do mnie. Przecież bym ci pomógł do cholery no !
- Chris chyba w końcu zmiękł... jakby pojawiły mu się łzy w oczach ?- opowiesz
mi wszystko od początku. ?
-Chyba nie
chcesz tego słuchać …
-Po pierwsze
mówiłeś , że to od nie dawna , więc kurde co jest prawdą ? A po drugie jestem
twoim przyjacielem, już ci to mówiłem, i chcę tego słuchać.
-No dobra.
To się zaczęło, jak zacząłeś spotykać się
z Katheriną , a Jenny coś kręciła z Liamem. Nie mieliście czasu , wiec
wychodziłem na miasto i zakolegowałem się z różnymi ludźmi. I się w kręciłem w
ich środowisko. Ale było coraz gorzej... moja mama się z czaiła i pojechałem na
odwyk…
- A nam
powiedziałeś , że pojechałeś do ciotki ? – już coraz bardziej rozumiałam tą
sytuacje.
-No bo co
miałem wam powiedzieć ? Wstydziłem się tego !. Co ty byś zrobił na moim miejscu
?!
-Ale
dlaczego do tego w ogóle wracasz ? skoro byłeś na odwyku !.
-
Szczerze... – widać było, że się zastanawia, nad jakąś sensowną wymówką - to nie wiem . Jakoś przypomniało mi się jak
w tedy było i zacząłem od nowa..
-Stary !
Oddaj mi to ! wszystkie jakie masz ..- wyciągnąłem rękę i czekałem. Chłopak się wahał i nie wiedział co zrobić.
Oddał mi po jakiejś chwili to co wciągał i to co miał w szufladzie ... szybko schowałem je do kieszeni, a
Christopher wyszedł na balkon.
-A jak sobie
nie poradzę ?. Jak znowu będę chciał do tego wrócić ?. To nie jest takie proste
…
-Pamiętaj ,
że masz nas.
- Nie, nie
czekaj. Dziewczyny nie mogą się o tym dowiedzieć !. Nikt nie może …
- Wiesz, że
nie lubię okłamywać Kathy …
- Obiecaj. –
powiedział stanowczo.
- Co ?.
- Nikomu nic
nie powiesz. – w co ja się pakuję ?. ale przecież to mój przyjaciel !.
- Obiecuję.

Boski rozdział. i nawet jakiś taki dłuższy niż zwykle. ;)
OdpowiedzUsuńdenerwuje mnie ten cały Jasper. xd
no i szkoda mi Chrisa, rozumiem go. ;3
mam nadzieję, że uda mu się to rzucić.
czekam na next. *,*
one-direction-back-off-camera.blogspot.com
marzenia-1d-opowiadania.blogspot.com
Świetny rozdział !! Cudne opowiadanko !!!
OdpowiedzUsuń