*Georgina*
Dlaczego
Jenn musi mi zawsze stanąć na drodze ? Zaczyna się to robić coraz bardziej
denerwujące ..!! Muszę coś zrobić ! I właśnie teraz przyszedł czas żeby ZNOWU
poczuła nienawiść Georginy ! Ta gówniara już mnie wkurza …!
*Jenny*
I nadszedł czas
na WF . Z moim najfajniejszym na świecie facetem. Nie mogę tego typa !
Doprowadza mnie do szału ! Ale to chyba
teraz jest najmniej istotne . Nie mogę zrozumieć Jaspera. Okej może i ja na początku byłam też
wredna , no ale ej ! Przeprosiłam ! A on ? Hahahah uważa, że będę za nim szalała
? Ziom ma na serio wybujałą wyobraźnię.
-Jenn ?! Ty
mnie w ogóle słuchasz ?
-No jasne.
-To co
powiedziałam ?
-Że nie
lubisz faceta od WF ?
-O czym ty
znowu myślisz ?
-No , że ja
go tak nienawidzę ... znowu będziemy musieli robić coś beznadziejnego...
-Nie chcesz
to nie mów . Ale i tak to z ciebie wyciągnę - zaśmiała się triumfalnie i poszła
w stronę boiska. Ja wzięłam bluzę i zrobiłam to samo.
-Zbiórka
proszę ! Na początek 15 okrążeń wkoło
boiska .- czy on zwariował !! Że niby 15 okrążeń ? - Jenn do roboty !
Przebiegłam
już jakieś 8 okrążeń i myślałam, ze umrę ! W tym momencie zazdrościłam Kathy, że
miała zwolnienie z biegania...
-Jenny !
Chodź do mnie tutaj ! - no tak ! czego on
znowu ode mnie chce ?! czy zawsze musi się mnie przyczepić ?- Co masz w
kieszeniach ?
-nic ? co
mam niby mieć ?
-no to ja
się ciebie pytam ! opróżnij je !- on jest jakiś porąbany !. A jakbym miała coś
tam osobistego ?!. Ale i tak na szczęście nic w nich nie mam.
Wsadziłam
ręce, jednak coś tam było ! Skąd to sie tu wzięło ?!
- No na co czekasz ! wyciągaj !- wyjęłam z kieszeni paczkę fajek.
- No na co czekasz ! wyciągaj !- wyjęłam z kieszeni paczkę fajek.
-Ale to nie
jest moje. – powiedziałam spokojnym głosem bo wiedziałam, że mówię prawdę.
Tylko co to tu robi ?!.
-No a co może
moje ?
-No ale na
serio !
-Do
dyrektora !.
-Ale to nie
jej ! - usłyszałam za sobą jakiś głos - To moje. Kazałem jej tylko przechować.
– rozpoznałabym go wszędzie … niski bas …
-Słabo
kłamiesz Jasper…
-No ale
poważnie ! Na serio pan myśli, że to mogą być jej ?
-Za kłamstwo
razem z panną od fajek, marsz do dyrektora ! . - No świetnie !!! Już wolałam pójść
tam SAMA ! Na cholerę on mnie bronił ? Facet poszedł do mojej klasy pilnować
kto się obija, a ja zostałam z panem „ Broń Jenn zawsze i wszędzie ! „. Puścił
mi oczko i nieziemsko się uśmiechną....wróć co ja gadam w ogóle ! Muszę się
zacząć kontrolować nad myślami !
*Katherina*
Wracaliśmy
z Martinem ze szkoły. Jen została
jeszcze po lekcjach. Swoją drogą ciekawe dlaczego. A Chris… a Chris w ogóle nie
przyszedł do szkoły.
-Co się
dzieje z Christopherem ?
-dzwoniłem
do niego i nie chciało mu się iść do szkoły
-Jest jakiś
dziwny ostatnio.
-Wydaje ci
się mała. - objął mnie ramieniem i szliśmy dalej już w ciszy.
Dochodziliśmy
już prawie do domu i nagle coś jakby pisnęło ?
-Ej słyszałeś
?
-Co ?
-No takie
piszczenie jakby ?
-A no ! Coś
jakby w tamtych krzakach.- podeszliśmy trochę bliżej. Nic nie było dookoła
widać. Poszłam w stronę krzaków i
zobaczyłam małe pudełko, zamknięte.
-Martin !
Chodź szybko ! Patrz !
-O matko
jaki słodki !- w pudełku leżała malutka
czarna kulka w białe łatki na łapkach.
-jeju ! kto
mógł zostawić takiego słodziaka w krzakach ! Samego ? Musimy go stąd zabrać .
-Jak ? Weźmiesz
go do domu ?
-Na razie
tak, tylko nie wiem co dalej.
-Może go
zatrzymasz ? - w sumie to bardzo dobry pomysł !. Zawsze chciałam mieć psa ! To
moje jedno z największych marzeń. I w dodatku jeszcze takie słodkiego !. - I
nazwiesz go Rin !!! – krzyknął uradowany Martin.
-Rin ?
-No końcówki
naszych imion kochanie !- szeroko się uśmiechną.
-Tak Rin .
To najsłodsze imię na świcie !- wzięłam go na ręce i skierowaliśmy się w stronę
domu. Mam tylko nadzieję, ze tato pozwoli mi go zatrzymać... Pewnie jak go sam
zobaczy to weźmie go bez kazań !.
*Jenny*
-Teraz mi
powiedz jak w bluzie takiej Jenny znalazły się fajki ?.
-Teraz mi
powiedz dlaczego ty broniłeś taką Jenny jak ja ! Bo wiem, że to nie twoje !
-Lubię jak
się odgryzasz. Ale chciałem ci pomóc, żebyś nie siedziała tu sama. Byłem już
wiele razy u dyrektora i wiem jakie to nudy, gdy sam obrywasz.
-O jaki ty
wielkoduszny ! Ale cię troszeczkę uświadomię....wolałabym SAMA !
-I znów jak
ci próbuję pomóc to na mnie naskakujesz - trochę mnie zatkało, bo to była
racja..ale tylko przewróciłam oczami bo nie chciałam się przyznać do jego
racji. Czułam jak mi się przygląda ..strasznie mnie to denerwowało !
-I co będziesz
szukać tego kogoś co ci podrzucił fajki ?
- Po co ? ja
wiem kto to zrobił. – widać było że go zaskoczyłam.
-Kto ?.
- Myślisz,
że ci powiem ?. Jeszcze byś ją pobił !. – zaśmiałam się delikatnie.
-Ją ? –
widać było, że myśli. – A! Moja przyszła dziewczyna zaraz po tobie !. No tak,
ona jak czasem pokaże pazurki, to normalnie strach się bać !. – zaczął się
głośno śmiać.
-Nie
śmieszne … - po patrzyłam na niego z politowaniem.
- Pazurki ?
hahaha !. Nie, no lubię jak się dziewczyny o mnie biją !. – Jasper już
normalnie tarzał się ze śmiechu. A ja widząc go też zaczęłam się głośno śmiać
Nawet nie wiem dlaczego.
-Dzień dobry
!. Może już czas się uspokoić ?! Już dość zamieszania zrobiliście ! - weszła do
sali wściekła dyra. - Nie dociekam jak było z papierosami bo i tak skłamiecie.
W każdym razie … pójdziecie dzisiaj do domu dziecka i spędzicie tam czas z
nimi. -Hahahahahaha Jasper w domu dziecka ? hahaha ona chyba sobie jaja robi !!
Zaraz pęknę ze śmiechu !!.


Genialne! To było słodkie ze strony Jasper'a i niech Jenny da mu szansę. On wydaje się być fajnym chłopakiem. ;-)
OdpowiedzUsuńJENY. ale mnie ta cała Georgina wkurza! normalnie na miejscu Jenny to chyba bym ją udusiła. myśli, że jak zrobi coś takiego to w jakiś sposób będzie lepsza. normalnie tragedia. co do tego całego Jaspera. o nie. niech ona nie będzie taka głupia i nie daje się podejść. od razu widać, że to taki zwykły skurwiel, który myśli, że może mieć każdą. on też mnie zaczyna denerwować. Boże. xd no i Chris. co on?! jak tak dalej będzie to każdy się domyśli, że coś jest nie tak! została mi Katherina, Martin i Jenny. no więc zaczniemy od Katheriny - strasznie lubię jej postać, no i ten piesek. fajnie, że go przygarnie. Martin - Boże, jak on słodko z tymi imionami wykminił. omnomnom. *,* normalnie słodkości. i oczywiście Jenny - uwielbiam tę dziewczynę, ale chwilami jest taką kaleką i wcale nie umie się przed niczym sama obronić i woli się schować przed światem, ale ogólnie jej postać jest ok. tylko, żeby się temu Jasperowi nie dała!
OdpowiedzUsuńuwielbiam i czekam na next. <3
one-direction-back-off-camera.blogspot.com
marzenia-1d-opowiadania.blogspot.com
Och ! jestem pozytywnie zaskoczona twoim komentarzem ! :D. Dziękuję ;**. Nie spodziewałam się tego <33.
UsuńJenny ma słabszy charakter niż inni, więc z tym Jasperem to różnie może być :D. Planuję przybliżyć historię Chrisa w innym rozdziale. W sprawę z narkotykami jest zamieszane więcej osób niż się wydaję... dlatego zostawiłam to na później.
<33<33<33<33
No dobra, nie wiem co będzie dalej. ;D Aaale pewnie nas zaskoczysz z tymi narkotykami ;D taaakże będę czekać. ;D
OdpowiedzUsuńU dyra - tu się zgadzam, że w samotności się jakoś nuuuudno obrywa ;3 Spaać się normalnie chce xD
Mam nadzieję, że rozdział dodasz szybko, bo mam mętlik w głowie ;D
Jeestem baaardzo ciekawa co będzie z tymi fajkami ;D