CSS font-family

This is a paragraph, shown in the Times New Roman font.

This is a paragraph, shown in the Arial font.

-->

niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 13 : Zawsze razem


*Martin*


Właśnie miałem wychodzić do szkoły, gdy ktoś zadzwonił do drzwi, szybko pobiegłem je otworzyć. Ku mojemu zdziwieniu był to Chris.
- Siema stary ! gdzieś ty był ?! Dzwoniłem i dzwoniłem.
- Ze starymi byłem u ciotki. Ty wiesz, że oni zabrali mi komórkę !
- Wiesz co,  po tylu razach już mnie to nie dziwi.
- Ach … Nie mam z nimi życia. – westchnął.
- Ty nawet nie wiesz co tu się dzieję !.
- Zacznij od początku. – poszliśmy do mojego pokoju i mu opowiedziałem o Kath, że ja i ona jesteśmy razem i sprawę z Jen, gdy już skończyłem nie wiedział co powiedzieć, był zaskoczony.
- Nie gadaj !  To wszytko zdarzyło się w 3 dni ?! Nie ma Chrisa i już wszystko się wali, no oczywiście oprócz tego, że jesteście razem. To super ! Od dawana podejrzewałem że ona coś do ciebie czuję. Z resztą cała szkoła dziewczyn coś do ciebie czuję, szczęściarzu.
- Nie przesadzaj.
- Nie no, serio ci gadam. Co do którejś zagadasz to już się jara.
- Mniejsza o to. Dla mnie i tak tylko jedna się liczy. – westchnąłem.
- Uuu … stary, nie zle cię wzięło. A ty tak na serio już z nią ?
- Ja zawsze jestem na serio – i wybuchneliśmy śmiechem na wspomnienie o niedoszłej Adzie.
- Słuchaj tak nie może być. One muszą się pogodzić – gdy już się uspokoiliśmy, powiedział Chris.
- Wiem, ale Kath nie chcę o niej słyszeć.
- Dlatego my musimy im pomóc.
- Ale jak ? – naprawdę nie miałem pojęcia. Właśnie sobie przypomniałem, że pierwsza godzina mi mija, oj tam i tak już nie zdążę. Pójdę na drugą.
- Mam plan …


*Jenny*


- Elo śpiochu. – ktoś wpadł do mojego pokoju i zaczął się wydzierać.
- Chris ? Wiesz która to godzina ?! Mam wolne i chcę się wyspać.
- A wiesz, że jest coś takiego jak szkoła ? i tak w ogóle to dlaczego masz wolne co ?
- Po prostu zrobię sobie przerwę ! jutro już pójdę. A tak w ogóle gdzieś ty był ? 
- Długa historia. Chodzi ! bo właśnie mija pierwsza godzina !
- Chris, nie truj mi dupy ! Sam Idzi.
- No ok, ale w nagrodę dla mnie, że pójdę na lekcję, wyjdziesz ze mną po południu. – nie dawał za wygraną.
- tak, i tak bym poszła. – uśmiechnęłam się, ale już naprawdę dzisiaj mam go dosyć. – jak będziesz schodził powiedz mojej mamie, że dzisiaj wyszłam wcześniej i jestem już w szkole.
- Ok, ok.


*Katerina*


W szkole miałam zły dzień. Matematyczka wstawiła mi kolejną gałe. Co już nie jest fajne, bo mam ich około 10 !. Jenny nie było w szkole, cieszyłam się z tego, ale to że Liam zapytał się mnie czemu jej nie ma. To było już za wiele ! Jeszcze mam być ich pośredniczką. Jeszcze czego ! Widać, że nasza kochana kłamczucha mu nie opowiedziała o co mi chodziło w parku. Moje rozmyślania przerwał Martin.
- Chodzimy może na skatepark. Dawno tam nie byłem.
- Możemy iść. – złapał mnie za rękę i skręciliśmy w boczną uliczkę.
Na skateparku było mnóstwo ludzi z naszej szkoły. My usiedliśmy na ławce i oglądaliśmy, komentowaliśmy ich wyczyny. Zawsze lubiłam tu przychodzić z Jen i Chrisem. Nagle moim oczom ukazali, się idąca Jen z Chrisem.  Ona mnie jeszcze nie widziałam, a Chris właśnie pomachał w naszą stronę.
- Chodzimy stąd. – rzuciłam szybko, powoli wstając zanim Jenny nas zobaczy.
- Dlaczego ? Usiądź po prostu się nimi nie przejmujmy. – pociągną mnie w dół, a ja zaczęłam się zastanawiać jak mam się kimś nie przejmować, gdy mi macha i zbliża, się w moją stronę. Właśnie w tym momencie Jenny mnie zauważyłam i na chwilę stanęła w miejscu, wpatrując się we mnie. Chris pociągnął ją w naszą stronę. W sumie byłam ciekawa co ma mi zamiar po tym wszystkim powiedzieć.
- Hejo ! Co wy tu robicie ? Jaki przypadek – Chris zaczął się śmiać.
- A tak przyszliśmy się przespacerować. – odpowiedział Martin.
- Dziewczyny nie możecie, się dłużej na siebie gniewać. – dodał po chwili zrezygnowany Chris.
- To nie ja wybrałam chłopaka za przyjaciółkę – warknęłam.
- Kath ja tego żałuję z całego serca … Nie zastanowiłam się nad tym co robię. Gdybym teraz taka sytuacja się zdarzyła. Uwierz wybrałabym ciebie. – mówiła załamana.
- Tylko tak mówisz ! – wiedziałam, że zawsze jest taka gadka szmatka, a gdy przyjdzie co do czego to wszystko dzieje się odwrotnie.
- Przysięgam. Przecież nawet jeśli byłoby inaczej i tak nie chciał by mnie Liam ! Wiesz kim ja jestem w porównaniu do jego dziewczyny !
- To niby dlaczego chciał, chcę się z tobą spotkać ?
- Jako przyjaciele. Nie narażałabym się Georginie ! Zresztą i tak już od tego wieczora nie chce się ze mną umówić. – poczułam ukłucie w sercu wszystko mi mówiło, żeby jej nie wybaczać. Jak raz cię zdradziła zrobi to i drugi. Jednak tak bardzo ją kochałam, tak bardzo się z nią zżyłam. Nie mogłam jej nie wybaczyć.
- Nigdy więcej tego nie rób, ok ? Nigdy mnie nie okłamuj. Chcę, żebyś mi mówiła o wszystkim.- mówiłam już łagodnych głosem, a na twarzy Jenny pojawił, się promienny uśmiech. Szybko podeszłam do niej i ją mocno przytuliłam. 






Kontem oka widziałam uśmiechających, się Martina i Chrisa. Zrozumiałam, że to oni to wszystko zorganizowali ! Byłam na nich wściekła, a zarazem taka szczęśliwa, że dzięki nim ją odzyskałam.
- Chodzi Chris, zostawmy ich na chwilę. – pokręcił głową Martin, gdy się oddalili. Usiadłyśmy na ławce, a jej opowiedziałam  o Martinie. Cieszyła, się jak dziecko. Tak strasznie mi jej brakowało.





____________________

Hej ;*** Chciałam bardzo podziękować za prawie 600 wyświetleń ;D Jesteście po prostu kochani ♥ Zachęcam do wypełniania ankiety każdy głos się liczy  i pozostawiania komentarzy ;***




czwartek, 7 marca 2013

Rozdział 12 : Zapomnieć o wszystkim



*Martin*


Słyszałem jak płaczę. Było mi jej szkoda w końcu to moja siostra ! Wczoraj zdecydowanie przesadziłem. Nie powinienem był, aż coś takiego mówić ! jestem beznadziejnym bratem. Byłem tak na siebie zły, próbowałem się dodzwonić do Chrisa, ale włączała się cały czas poczta głosowa. Postanowiłem ją przeprosić, przegiąłem i jest mi z tym zle. Zapukałem do jej drzwi i otworzyłem je. Leżała w łóżku i miała oczy strasznie spuchniete.
- hej – weszłam nie pewnie. – możemy pogadać ? – była zaskoczona , ale chyba miło.
- Pewnie. Mama cię przysłała ?
- Nie. Słuchaj Jenny, wczoraj mnie poniosło. Nie wiedziałem co mówię, byłem taki głupi. Powiedzieć coś takiego własnej siostrze ja … - Jenny mi przerwała i podbiegła mnie przytulić.




 Nie widziałem ją jeden dzień a tak za nią tęskniłem. Opowiedziałem jej o Katerinie, bardzo się ucieszyła, że jesteśmy razem, ale po jakimś czasie posmutniała. Domyśliłem, się dlaczego, pewnie strasznie żałuję, że się pokłóciły.
- Zobaczysz, jeszcze się pogodzicie. Postaram się ją jakoś przekabacić.
- Nie ! coś ty Martin ! Jesteś z nią szczęśliwy i to jest super ! i już więcej jej nie psuj humoru mówiąc o mnie już i tak dużo szkód jej narobiłam.
- Jak chcesz, ale uwierz mi wszystko będzie dobrze. – przytuliłem ją widząc jej łzy.


*Katerina*




Dziś mamy, się spotkać z Martinem. Będzie super ! Jak zawsze gdy jesteśmy razem. Może w końcu oderwę się od rzeczywistości. Mamy połazić gdzieś na mieście. Megan wróci akurat około 18 jak mnie już nie będzie w domu. Wszystko dzisiaj będzie perfekcyjne i mi nikt nie zepsuję humoru. Moje rozmyślania przerwał dzwonek do drzwi, to musiał być on. Było już całkiem ciemno.
- Cześć piękna – pocałował mnie w usta, a ja w swoim brzuchu poczułam motylki. Jak zawsze gdy to robił. 
- Hej.
- Gotowa na dawkę dobrego jedzenia ? - przy tym uśmiechał się tak zjawiskowo, że chyba żadna dziewczyna by mu nie odmówiła.
- Z tobą ? Zawszę ! – wzieliśmy po hot dogu, a potem jeszcze po lodzię i poszliśmy do parku na ławkę. Po drodze, gdy obżeraliśmy się lodami zapytał mnie co z Megan nie chciałam o niej gadać. Na pewno nie teraz ! więc szybko wzięłam loda i go nim maznęłam po twarzy.
- Ej ! – krzyknął a ja zaczęłam biec, bo bałam, się że mi odda. On jednak pobiegł za mną, złapał mnie i mocno pocałował




no i stało się, to co miał na twarzy odbiło się także i na mojej. Wybuchnęłam śmiechem, gdy zobaczyłam jak jest uciapany, on zrobił to samo, pewnie też wyglądałam jak debil.
Był maj, więc ptaki śpiewały i czułam się szczęśliwa co od paru dni stawało się nie możliwe. Siedzieliśmy sobie na ławce a on obejmował mnie ramieniem.
- Ty wiesz, gdzie jest Chris ?
- Co prawda nie widziałam go tydzień i dzwoniłam, ale wydaję mi się że po prostu rodzice zabrali mu komórke jak to zawsze u nich się dzieje.
- o tuż nie ! Oni Byłem u niego wczoraj i go nie ma ! nikogo z jego domowników,  gdzieś ich wcieło.
- Ooo … możliwe, że rodzice kazali mu gdzieś pojechać z nimi.
- A co ty byś skarbie zrobiła gdybym to mnie tak wywiezili ? – przy tym poruszał zmysłownie brwiami co wywołało u mnie wybuch śmiechu, bo zdecydowanie mu to nie wychodziło.
-  Nie przejęłabym się – cały czas nie mogłam opanować mojego śmiechu tym bardziej że Martin zaczął mnie łaskotać, a ja położyłam, się na ławce i zaczęłam od ganiać jego ręce, nadaremnie. – dobra, dobra już . – gdy przestał przybliżyłam moje usta do jego – pojechałbym za tobą i skopałabym im tyłki – i w końcu go pocałowałam. Musiało to dziwnie wyglądać, bo ja leżałam na jego kolanach i się całowaliśmy. Nagle usłyszałam.
- Ach ta dzisiejsza młodzież ! Nie umieją się zachować w miejscu publicznym ! – nie chętnie się od niego oderwałam i spojrzałam, że starsza pani patrzy się na nas. Na co zareagowaliśmy podobnie. Dosłownie tarzaliśmy się ze śmiechu. Gdy już się opanowaliśmy wziął mnie na ręce i zaczął mnie kręcić.






 Boniu ! jak ja go kocham ! Jest moim takim małym wariatem.  Tak długo na niego czekałam i opłaciło się. On jest mój , on mnie kocha ! Gdy już mnie postawił tylko jedno słowo mi się cisnęło na usta.
- Kocham cię Martin. Od samego początku cię kochałam.
- Ja ciebie bardziej. – i nasze usta się połączyły. 

wtorek, 5 marca 2013

Rozdział 11. Potrzebuje Jej !



*Jenny*


Nie mogłam zasnąć. W mojej głowie wciąż słyszałam słowa Martina. Łzy ciekły mi po policzkach. "Żałuję, że jesteś moją siostrą." To najgorsza rzecz jaką kiedykolwiek słyszałam. Okłamałam moją najlepszą przyjaciółkę ! A na dodatek Liamowi nagadałam o niej tyle głupstw ! Jak mam to naprawić ? Jak w ogóle mogłam zrobić coś takiego ? Wtuliłam się w wielkiego miśka , którego dostałam od Martina na  14 urodziny i w płaczu zasnęłam.
Obudziłam się o 8 rano, chociaż była sobota i nie było zajęć w szkole. Nie chciało mi się żyć. Poszłam pod prysznic, ubrałam się w getry i mój ulubione sweter w paski. Zeszłam na dół.
-Cześć skarbie.- Mama jak zwykle uśmiechnięta pocałowała mnie w czoło. Gdyby tylko wiedziała przez co przechodzę, na pewno by, się tak nie cieszyła. -  Wyglądasz jakbyś nie przespała pół nocy. Wszystko okej ?
No ale co miałam jej powiedzieć ? Że skrzywdziłam wiele osób na których mi zależy ?! brat mnie nienawidzi, a chłopka moich marzeń jak się dowie o moich kłamstwach nie zechce mnie znać ? Nie wspominając o Kath.
-Tak. Wszystko okej.- Skłamałam, byłam tak zażenowana sobą, że kłamie w tak prostych rzeczach. Zrobiłam sobie płatki i wróciłam do łóżka.


*Kathina*


Jedyne kogo teraz mam to Martin. Wszystko mi się wali ! Nie umiem przestać płakać ! A przecież zawsze byłam silna… Zawsze ! Nie chcę płakać… nie chce ! Tyle ż  nią przeżyłam. Kocham ją jak moją rodzoną siostrę. A ona wolała Liama. Teraz to mnie gówno obchodzi co jej zrobi Georgina ! Nie jesteśmy już przyjaciółkami !
-Oj i znowu płaczesz ..biedulka..- Megan jak zwykle mi dokuczała. Nie miałam siły teraz  z nią walczyć.
-A ty co ? wiecznie chodząca szczęściara ? Pozazdrościć… - Odpowiedziałam tylko.
-Martinek jeszcze nie przyszedł pocieszać ? – zrobiła przy tym minę smutnego dziecka.
-Odwal się ! Chyba miałaś iść ze swoimi " best friends" na zakupy !
-Tobie też przydałyby się nowe ciuchy... nie martw się skarbie, kupię ci nową bluzeczkę...
-Daruj sobie ! Nic od ciebie nie chcę ! Jedynie czego chcę to żebyś już sobie poszła !- Już nie mogłam wytrzymać ! Dlaczego muszę dzielić z nią pokój ?!  Myślałam , ze jak przeprowadzę ,sie do ojca to będzie lepiej...I co ? Totalna pomyłka.
-Myślisz, że jak mi zniszczysz ubrania to wygrasz ? Mylisz się ! Ja się nie dam !- Miałam chęć ją udusić. Czemu się mnie tak przyczepiła ? Dlaczego mnie tak nie cierpiała ? Co ja jej takiego zrobiłam ?
-Stać mnie na więcej Kath...
-Super bardzo, się z tego cieszę ! Co ty do cholery chcesz przez to osiągnąć ? Miałaś w życiu wszystko ! Po prostu wszystko ! Czy dokopywanie mi sprawia ci przyjemność ? No proszę !! Dawaj ! Dowal mi jeszcze i tak wszystko w moim życiu jest do dupy ! No na co ty jeszcze czekasz ?!- nawrzeszczałam na nią, strasznie mnie poniosło. Wstałam z łóżka i stanęłam na rozcież i wskazałam rękami, żeby powiedziała DLACZEGO ?!  chociaż nawet nie wiem czy do niej coś dotarło, bo stała a, jej twarz nie wyrażała emocji. Nie wiem jak można być takim egoistą ? Nienawidzę jej !
Chciałam usłyszeć jej odpowiedź, ale nagle otworzyły się drzwi .
-Hej skarbie.- powiedział Martin i pocałował mnie. - przyniosłem twoje ulubione ciastka, tak dla osłody dnia. Wiem przez co przechodzisz.
-Mmmm..dzięki.- pocałowałam go i położył się koło mnie na łóżku.

-Słyszałem trochę rozmowy z Megan było was słychać na korytrzu. Kath nie przejmuj się. Wszys..
-Jak mam się nie przejmować ? No jak ? Moja matka jest na odwyku, ojciec cały, mi dniami w pracy, użeram się z Megan, a moja najlepsza przyjaciółka mnie zdradza...- gorzkie łzy zaczęły spływać mi po policzkach jedna za drugą. Nie mogłam się opanować. Martin mnie przytulał, był ze mną . Chyba on jedyny.



*Martin*


Widziałem jak cierpi ! Co miałem na to poradzić ? jak jej pomóc ? Trzymałem ją w objęciach i czułem jak się uspokaja. Musiałem zmienić temat, aby zapomniała.. chociaż na chwilę...
-Jadłaś śniadanie ?- uśmiechnąłem się.
-Nie jestem głodna.
-Musisz jeść.- Powiedziałem całując ją w czoło.- To co jajecznica ? – uśmiechnąłem się do niej.
-Mhm..- Zszedłem na dół do kuchni. W ogóle nie mogłem nic znalezć. jakaś patelnia stała na szafce , więc ją wziąłem i usmażyłem jajka. Katherina ubrała się i zeszła na dół. Zrobiłem jeszcze herbatę i postawiłem na stole.
-Smacznego kochanie.
-Mmm..jest pyszna . - chciała się uśmiechnąć , ale ciężko jej to szło... Nie dziwię, się w porównaniu przez co przechodziła to i tak trzymała równowagę.
- A może chcesz u mnie zanocować przez parę dni, żeby chociaż Megan ci nie truła dupy. – tak bardzo chciałem jej pomóc, a to jedyny pomysł na jaki wpadłem.
- Tsa … Nie ma to jak widywać swoją byłą przyjaciółkę na korytarzu, - ukuło mnie to słowo BYŁĄ, zrozumiałem, że to już między nimi koniec, który jest tragiczny. - z nią łazienkę, wspólne posiłki … Nie raczej chyba to nie wypali – zaśmiała się, a to była melodia dla moich uszu, więc przestałem, się zastanawiać nad tym słowem.
- No tak … chyba masz rację – i wybuchnęliśmy śmiechem.




________________________

 Hej ;D Chciałabym bardzo podziękować trzem osobom, które ciagle komentują mojego bloga ;D ;*** Jestem im bardzo wdzięczna ;D♥ było by jednak miło , gdyby komentarzy pojawiało się więcej ;**** Proszę o to i dziękuje :D  

niedziela, 3 marca 2013

Rozdział 10 : Jeden fałszywy ruch i tracisz wszytko ...


*Katerina*


Szybko podbiegłam, a kątem oka widziałam, że Martina biegnie za mną.  
- Co ty tu robisz ?! – wrzasnęłam. Stając im na drodze. - Ja … ja – zaczęła się jąkać.
- Dlaczego skłamałaś ?! – Chciałam znać jej wybór, przecież jest moją przyjaciółką ! mogła mi o tym powiedzieć i nagle przypomniałam sobie ich dzisiejszą rozmowę musiał ją zaprosić i wszystko zaczęło łączyć się w całość.
- Katerina nie teraz – odpowiedziała, patrząc dobitnie na Liama.
- A właśnie, że teraz ! Dlaczego Jen ?! – po Liama minie można było by wywnioskować, że nic nie rozumie. Spojrzał pytająco na Jen, a ona nieśmiało spojrzała na niego, a potem pewniej na mnie.
- Wiesz co nie mam ochoty, się tobie tłumaczyć ! Zejdź mi z drogi !
- Jenny ! – odezwał się Martin, który był w szoku jej zachowaniem, tak jak ja. Jenny wzięła za rękę Liama i nas minęli. Stałam jak skamieniała. Martin chyba to zauważył, bo położył rękę na moim ramieniu.
- Może usiądziemy i opowiesz mi o co chodziło ? – spytał mnie. Usiadłam na pierwszej lepszej ławce i zaczęłam mówić
- Okłamała mnie, powiedziała, że Liam chciał notatki, gdy w tym czasie on ją zapraszał na wspólne wyjście ! Martin ona przed chwilą wybrała między mną a chłopakiem ! Woli jego niż mnie ! – wyjąkałam dopiero teraz zrozumiałam co się stało przed chwilą i łzy pociekły mi po policzkach.
- Nie płacz – powiedział Martin przyciągając mnie do siebie i głaszcząc





 – Nie warto. To znaczy, że przyjaciółką ona nigdy nie była. Przyjaciele tak nie robią. – mówił spokojnie, a ja poczułam, że ma rację …



* Jenny *


- O co chodziło tej niby twojej przyjaciółce ? – zapytał mnie Liam, a ja sama nie wiedziałam co, się dzieję ! Czy ona była przed chwilą z Martinem ?! I jakoś też mi nie powiedziała przedtem, że mają się spotkać ! No chyba , że wpadli na siebie jakimś dziwnym przypadkiem. No dobra to mnie nie usprawiedliwia, wiem o tym. Jak mogłam jej coś takiego zrobić ?! Wybrałam chłopaka poznanego 4 dni temu ! Od przyjaciółki, którą znałam 6 lat ! , ale Liam nie mógł, się dowiedzieć o tym, że się boję Georginy, no i , że ja liczę na coś więcej niż tylko przyjaźń. Sam, przecież powiedział, że to wypad przyjacielski ! Nie mogłam teraz dać takiej plamy ! Sama ze sobą, się kłóciłam …
- Jen ? mówię do ciebie.
-  O ! przepraszam zamyśliłam się.
- no to ?
- Co ?
- Dlaczego ona na ciebie nawrzeszczała ? – westchnął.
- Ona … - i co ja mam mu teraz powiedzieć ?! – Ona po prostu wkurzyła, się na mnie ponieważ skłamałam, że jej ulubiony bohater w książce żyję, nie chciałam jej robić zawodu , a tak naprawdę on na ostatnich kartkach ginie. No i stało, się doczytała do końca i dowiedziała, się że prawda jest inna. Mówię ci ona ma bzika na punkcie książek, a ta jej się naprawdę podobała. A tak poza tym ona choruję na cyklofrenia często popada w zachwyt lub totalny dół z głupiego powodu, a ,kończy się to tym, że robi coś głupiego. Chciałam ją bronić przed samą sobą. – dopiero teraz słowa wypowiedziane przeze mnie docierały do mnie i aż nie mogłam w to uwierzyć co powiedziałam.
- O jej ! Nie wiedziałem ! Od samego początku wydała mi się dziwna jeśli mam być szczery. Strasznie mi jej szkoda… Może zabrzmi to bardzo egoistycznie, ale cieszę się że to była jakaś błahostka w książce, a nie jakieś poważne kłamstwo wypowiedziane przez ciebie. Jesteś taka dobra dla ludzi ! – przytulił mnie do siebie, ale oczywiście jako przyjaciele ! A ja poczułam się jak totalna szmata ! Nie dość, że wybrałam go, a nie Katerine, to jeszcze  go okłamałam ! I w dodatku o zmyślonej chorobie przyjaciółki ! Jestem suką !!!.



* Martin *


Siedziałem w kuchni i czekałem na nią. Było mi za nią wstyd … tak cholernie wstyd ! Przez nią Katerina płakała ! Teraz też pewnie płacze ! Już nie wspominając jak Megan jej pewnie teraz dokucza widząc jej łzy. Muszę natychmiast do niej zadzwonić, gdy pogadam z Jen. Nie dość, że ma problemy z matką, Megan to jeszcze ona ! Wszyscy ją krzywdzą już i to już od dziecka. Ojciec, jak od nich odszedł … zawsze była z nim zżyta, matka która ją biła! Megan, która zachowuję się jak dziwka ! … Nie wiem jak ona to wszystko znosi, ale ogólnie nie mogę tego pojąć jak Jenny mogła się tak zachować wobec niej, przecież ona wcale nie jest taka silna, jak się wydaję … Moje przemyślenia przerwała Jenny, która weszła do domu. Od razu pobiegłem w jej stronę.
- Jak mogłaś ?! Ona przez ciebie płakała ! Jest załamana !





- Martin ja … ja nie chciałam …
- Czego nie chciałaś Jen ?! Spieprzyć jej po raz kolejny życia ! Wiesz w ogóle przez co przechodzi ?!  Megan jej ostatnio pocięła wszystkie ubrania jakie miała ! W ogóle cię to obchodzi ?!
- CO ?! Megan jej to zrobiła ? – pytała z niedowierzeniem.
- Tak. Megan. Jesteś jej najlepszą przyjaciółką a nawet tego nie wiesz ?! Wiesz w ogóle co się u niej ostatnio dzieje ?! Czy może jesteś za bardzo zajęta Liamem, żeby to dostrzec !
- Martin … jest mi tak głupio, tak strasznie głupio … - mówiła kręcąc głową, a w oczach miała łzy.
- Wiesz co ?! Pierwszy raz w życiu żałuję, że jesteś moją siostrą !!!. – szybko pobiegłem do swojego pokoju, a ją chyba totalnie zamurowało …

sobota, 2 marca 2013

Versatile Blogger Award

Dziękuje za nominacje od http://marzenia-1d-opowiadania.blogspot.com/. ;********* Jestem mile zaskoczona ze to moja druga nominacja w tak krótkim czasie ;D


7 FAKTÓW O MNIE :)

1.Lubie grać w siatkówkę .
2.Kocham jeść frytki.
3.Uwielbiam wymyślać kolejne rozdziały na bloga ;D
4.Nienawidzę fałszywych ludzi.
5.Kocham filmy o miłości ♥
6.Uwielbiam spędzać czas  z przyjaciółmi ;D
7.Nienawidzę Geografii !!!!!

BLOGI,KTÓRE NOMINUJE ;D

http://opowiadanie-o-onedirection-lovstory.blogspot.com/
http://1dismylive.blogspot.com
http://little-things-opowiadanie-o-1d.blogspot.com/
 http://juliettesimagines.blogspot.com/

Przepraszam, że nominuje tak mało blogów. Jednak, tak naprawdę piszę tu od niedawna i nie czytam za dużo blogów ;/ :( 
                        

Liebster Awards

Na początek chciałam bardzo podziękować Juce-http://little-things-opowiadanie-o-1d.blogspot.com za nominacje ;*** Cieszę się , że ktoś to czyta. Wiele to dla mnie znaczy ;** Bardzo dziękuje ;)


1. Dlaczego zaczęłaś pisać tego bloga?

Z przyjaciółką lubimy układac teksty piosenek, więc Postanoiłam sie sprawdzić w pisaniu opowiadań.

2. Co robisz w wolnym czasie?

Piszę kolejne rozdziały lub siedze na fb ;D

3. Ulubiony serial?

Gossip Girl

4. Ulubiony film?

 Trzy metry nad niebem .

5. Ulubiony aktor i aktorka.

Mario Cassas i Jessica Lowndes


6. Kim chcesz być w przyszłości?

Lekarzem ;D

7. Ulubiona piosenka?

One Direction - Moments

 8. Ulubiony zespół? I za co ich lubisz?

Szczerze to nie mam ulubionego zespołu. Jednak w One Direction lubię to, że są bardzo zgraną paczką.

 9. Najlepszy przedmiot w szkole?

Plastyka

 10. Najgorszy przedmiot w szkole?


Geografia










piątek, 1 marca 2013

Rozdział 9. Tylko Ona .



*Martin*


Poszedłem po nią o drugiej tak jak sie umówiliśmy. Wyglądała jak zawsze ślicznie. Włosy rozwiewały jej na wietrze, a uśmiech dodawał blasku.
-Ślicznie wyglądasz- powiedziałem wpatrzony w nią.
-Dziękuję- chyba troszkę się zarumieniła - To na co sie wybieramy ?
-Może jakiś horror ?
-Świetnie.- naprawdę się ucieszyła.
-Nigdy nie znałem dziewczyny, która zamiast świetnej komedii romantycznej woli horror.- ale to mi zdecydowanie zaimponowało.
-No wiesz na świecie są wyjątki.
-I jeden idzie koło mnie .Jestem zaszczycony.-  i oddałem jej niski ukłon, a ona się zaśmiała. Gdy to robiła wyglądała nieziemsko, a ja traciłem głowę.
Weszliśmy do kina. Było sporo ludzi.
-Lubisz popcorn?- zapytałem.
-Uwielbiam !- oczy jej się zaświeciły.
-To wezmę duży i dwie cole. -zaproponowałem i poszedłem do sklepiku. Weszliśmy do sali, usiedliśmy i czekaliśmy, aż film się zacznie. Horror był dość straszny, więc Kath mi imponowała tym że wcale się nie bała. Chociaż chciałbym żeby strachu się do mnie przytuliła, ale to niestety tylko marzenie. Po seansie podprowadzałem Katherine do domu. Szliśmy powoli. Po chwili odważyłem, się na ten krok i ...

złapałem ją za rękę, bo w końcu przecież czasem przyjaciele tak chodzą, a nas chyba można nimi nazwać.  Ona nie zabrała dłoni, więc tak szliśmy i dyskutowaliśmy na masę różnych tematów.  Nie chciałem się z nią rozstawać. Próbowałem wymyślić coś by zostać z nią dłużej , gdy ona nagle powiedziała :
-A może wejdziesz do mnie ? Napijemy się czegoś , pogadamy...-zaproponowała .Tak bardzo sie ucieszyłem, że bez wahania podjąłem decyzje.
-Jasne. Będzie super .- chyba zauważyła mój entuzjazm bo zaczęła się śmiać.
Weszliśmy do jej domu i zaprowadziła mnie do swojego pokoju.
-Lubisz grać w gry na PC ?- zamknęła za nami drzwi.
-Czy lubię ? Uwielbiam !- powiedziałem. W domu mam z milion gier. Z Kath na pewno będzie świetna zabawa.
-Ja też. Gdy tato jeszcze mieszkał ze mną i z mamą zaraził mnie tym.
-No to szykuje się świetna zabawa.- uśmiechnąłem się i klasnąłem w ręce na potwierdzenie moich słów.
-Pójdę tylko po coś do picia.- Wyszła z pokoju, a po chwili wbiegła do niego Megan.
-Mmm...kogo ja tu widzę. W świetle dziennym wyglądasz jeszcze atrakcyjniej.- mówiła ciągle zbliżając się do mnie.
-Nie widzisz, że ja nie jestem tobą zainteresowany ! .- tak strasznie mnie irytowała ! Chyba najbardziej na świecie ze wszystkich dziewczyn najbardziej nie tolerowałem jej ! 
-A co może Katheriną ?...marnujesz tylko czas słodziutki.- Przejechała palcem po moich ustach.
-T y też ! Zrozum, że nie jestem tobą zainteresowany..! WCALE  !!!!! i zabieraj te łapska !
-Oj no przestań.
Megan zarzuciła ręce na moją szyje i zaczęła całować. Nie chciałem tego. Chciałem ją od siebie odepchnąć,  ale nie zdążyłem bo właśnie wtedy  otworzyły się drzwi do pokoju, w których stała …
Katherina. Gdy tylko zrozumiała co się dzieje wybiegła z pokoju.  Pobiegłem za nią ,



 bo..bo ją kochałem...i jeśli miało coś być z tego nie mogła myśleć że mnie i Megan coś łączy !
-Poczekaj to nie tak jak myślisz. To Megan ! Ona się na mnie rzuciła.- Katerina w końcu stanęła, ale nie ruszała się z miejsca. Stała tyłem.
-Wiem że nie muszę się Tobie tłumaczyć ,ale ja..ja cie lubię i to nawet bardzo.- Dopiero teraz odwróciła się do mnie i do mnie podbiegła , nagle poczułem

jak mnie całuje. To było coś na co ja bym chyba długo nie znalazł odwagi. Boże, ona naprawdę to zrobiła ! Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi  ! Wiedziałem , że to wyjątkowa dziewczyna i wiedziałem że chcę z nią być i nigdy jej nie skrzywdzę!! Ona jest jak anioł, a ja mam szansę z nim być ! Kocham ją …Naprawdę !


*Katherina*


Nie wiedziałam co robię...Tak bardzo mi na nim zależało. Nie mogłam go stracić. Nie teraz , gdy tak dobrze się dogadywaliśmy. Chyba odważyłam sie na ten ruch bo wyznał , że mnie lubi...naprawdę mnie lubi ! , a Megan … a szkoda mi słów na tą dziwkę ! Nie psujmy tej chwili …
-Kocham cię Kath.- powiedział do mnie, a mi zmiękły nogi. Dziewczyna czeka tygodniami związku z chłopakiem, żeby to usłyszeć, a my dopiero się pocałowaliśmy, a on już mi to powiedział ! Czy on nie jest cudowny ? - Nigdy bym cię nie skrzywdził. Pamiętaj proszę.
-Będę pamiętać..- tylko tyle udało mi się wyszeptać. Megan cały czas na nas patrzyła.
-Chodźmy stąd.- powiedziałam i czułam jak powoli łapał mnie za rękę. Było już ciemno, więc poszliśmy do parku i oglądaliśmy bezchmurne niebo na którym było masa gwiazd. Martin obejmował mnie i mogłam tak siedzieć i siedzieć. Gdyby …Nie no nie wierze ! Zabiję ! Uduszę ! i do studni wrzucę ! szybko podbiegłam, a….




 _____________________________
Hej ;D Chciałam bardzo podziękować wam za nominacje ;D Jestem bardzo zaskoczona . Niedługo dodam odpowiedź na nie,tak jak kolejny rozdział ;****