*Katherina*
Otworzyłam
oczy i rozjerzałam się po pokoju, popatrzyłam na łóżko i zobaczyłam ubranie
Martina i znów cała historia wróciła od nowa … Przypomniałam sobie o tym co
zdarzyło się wczoraj i łzy same pociekły mi po policzkach ... i nie mogłam
uwierzyć . Naprawdę to zrobiłam ! Tak po porostu ! Jakby to była rzecz normalna
w moim życiu… Tak bez zastanowienia... Nie myślałam nawet o tym co robie. Byłam taka wściekła
i skrzywdzona ...znowu. Chciałam być z
kimś blisko... ale czy na prawdę aż tak blisko... Nie byłam jeszcze na to gotowa
zdecydowanie, nie wiedziałam jak podejść do tej sprawy, ale na pewno nie jestem
tym wszystkim zachwycona ! To był błąd. Wielki błąd ! Martina nie było już koło mnie.
Siedziałam na łóżku w koszuli. Ze łzami w oczach poszłam pod prysznic , ubrałam
się i zeszłam na dół.
-Cześć
słońce !- Martin pocałował mnie i mocno
przytulił.- Zrobiłem śniadanie.
-Mmm... wygląda
wspaniale.- uśmiechnęłam się smutno, ale ten uśmiech tylko spowodowały kanapki
z serem i serduszkami z keczupu, które wyglądały przesłodko.
-Wszytko
okej ?- zapytał, a w jego oczach było widać wielką troskę.
-Tak jest
okej - Próbowałam skłamać .
-wiem co
przeżywasz... Skarbie to minie. - popatrzył mi prosto w oczy.
-Kocham cię
Martin, tak bardzo cię kocham.
-Naprawdę ?-
zapytał i śmiesznie poruszał brwiami.
-Trudno
powiedzieć. Według teorii Jen choruję na jakąś chorobę, więc .mogę mieć teraz jej
atak i bredzić.
-Powiedz jak
będziesz po to przypomnę ci co mówiłaś ..- zaśmialiśmy się i tak minęło całe
śniadanie. Zapomniałam o wszystkim i bawiłam sie jakby nic sie nie wydarzyło.
Szliśmy na
zajęcia do szkoły. Pierwszą miałam chemie. Szczerze to nawet zapomniałam, że
siedzę z Jen i gdy ją zobaczyłam od razu przypomniało mi sie wczorajszy wieczór
! Chciałam sie w tym momencie na niej zemścić...i nawet wiem jak ...
*Jenny*
Przyszła
Kath i nie wiedziałam jak mam zareagować. Co powiedzieć ? A może nic nie mówić ? Chciałam się jakoś wytłumaczyć..w sumie kolejny raz.
-kath .. ja ...- zaczęłam się jąkać.
-Nie odzywaj się do mnie okej ?
-Ale....proszę cię....chce ci wyjaśnić...
-Nie chcę tego słuchać !- Nienawidziła
mnie. Ja siebie też nienawidziłam..łzy spływały mi po policzkach. Chciałam z
tamtą uciec...al ile można ukrywać sie przed rzeczywistością. Katherina
siedziała koło mnie. Była tak blisko ,a za razem tak daleko ode mnie. A Liam ?
Nawet nie chce myśleć..zepsułam wszystko..po raz kolejny..
*Katerina *
Nienawidziłam jej, niech raz poczuję się
tak jak ja przez całe życie.
- Muszę ci coś powiedzieć … - Georgina
spojrzała na mnie z politowaniem, przyzwyczaiłam się już do niego przez Megan.
*Jenny*
Miała jeszcze trzy lekcje. Wszystkie
mijały tak wolno .Chyba nigdy by sie nie skończyły gdyby nie ten ostatni dzwonek.
Mogłam iść do domu..tam gdzie czułam się najlepiej...
-Nie lubię dzielić się chłopakiem. -
usłyszałam głos za sobą. Odwróciłam sie i zobaczyła Georgine, która patrzyła na
mnie z taką nienawiścią , że aż sie przestraszyłam.
-O co ci chodzi ?
-Nie udawaj , że nie wiesz..fajnie sie
umawia z cudzym chłopakiem ? Możesz
sobie brać jakiego chcesz, ale od niego wara no ale cóż stało się .- zaśmiała
się szyderczo.- sprawdź telefon. i nie kasuj i tak wszytcy już je mają- . Nacisnęła na ekran i coś wysłała...szybko
wzięłam komórkę do ręki.
-Georgina ja ...- ze łzami w oczach
próbowałam wydusić z siebie dźwięk.- ja..ja sie z nim nie umawiam i nigdy tego
nie robiłam !!
- A wczoraj co mu niby dawałaś gazetki
reklamowe ?
-To były zaproszenia na urodziny Kath !!
-No to chyba musisz jej teraz
podziękować...
-Podziękować jej ?- odeszła , a ja czułam
jak wszyscy mnie przeszywają swoim wzrokiem. Jak Georgina mogła wysłać moje nagie zdjęcie... i to do
wszystkich !! Podziękować Kath ?
Nie zastanawiałam się nad tym. Wybiegłam
ze szkoły i biegłam jak najszybciej sie da. Wpadłam na jakiegoś chłopaka, ale
biegłam dalej....Czułam się taka upokorzona ...najbardziej na świecie. Wpadłam
do domu i wbiegłam na górę do swojego pokoju...Nie mogłam sie opanować. Ta bardzo
mnie zraniła ! W tym momencie mogłam wywalić ze złości wszystko z pokoju..a
jednak tylko zsunęłam sie po drzwiach i płakałam.
-Skarbie ! Co sie stało ?! Otwórz !- Mam
próbowała sie dostać sie do pokoju.
- Chce być sama ! Idź stąd !!
-Jen
-Proszę cię - wyszeptałam tyko, bo
brakował mi tchu...
*Katerina*
- Niech giną dziwki, które odbierają
chłopaka innej - Georgina sprawdziła
telefon i szyderczo się do mnie uśmiechnęła. Nie żałowałam w końcu ma za swoje.
Odeszła w stronę swoich psiapsiółek, a ja się odwróciłam się na pięcie. Miałam
iść właśnie na francuski, gdy zobaczyłam, że ktoś słyszał naszą całą rozmowę…


O nie! To było wredne.. I niech zgadnę. Rozmowę słyszał Liam? ;D xdd Pisz dalej szyyybko!! ;*
OdpowiedzUsuńCudo <3 pisz next!!! Szybko!!! :*
OdpowiedzUsuńO wooow o.O Boooskie! *.*
OdpowiedzUsuńSzybkooo nextt , bo sie popłacze . !
OdpowiedzUsuń