*Katerina*
Szybko podbiegłam,
a kątem oka widziałam, że Martina biegnie za mną.
- Co ty tu
robisz ?! – wrzasnęłam. Stając im na drodze. - Ja … ja – zaczęła się jąkać.
- Dlaczego
skłamałaś ?! – Chciałam znać jej wybór, przecież jest moją przyjaciółką ! mogła
mi o tym powiedzieć i nagle przypomniałam sobie ich dzisiejszą rozmowę musiał
ją zaprosić i wszystko zaczęło łączyć się w całość.
- Katerina
nie teraz – odpowiedziała, patrząc dobitnie na Liama.
- A właśnie,
że teraz ! Dlaczego Jen ?! – po Liama minie można było by wywnioskować, że nic
nie rozumie. Spojrzał pytająco na Jen, a ona nieśmiało spojrzała na niego, a
potem pewniej na mnie.
- Wiesz co
nie mam ochoty, się tobie tłumaczyć ! Zejdź mi z drogi !
- Jenny ! –
odezwał się Martin, który był w szoku jej zachowaniem, tak jak ja. Jenny wzięła
za rękę Liama i nas minęli. Stałam jak skamieniała. Martin chyba to zauważył,
bo położył rękę na moim ramieniu.
- Może
usiądziemy i opowiesz mi o co chodziło ? – spytał mnie. Usiadłam na pierwszej
lepszej ławce i zaczęłam mówić
- Okłamała
mnie, powiedziała, że Liam chciał notatki, gdy w tym czasie on ją zapraszał na
wspólne wyjście ! Martin ona przed chwilą wybrała między mną a chłopakiem ! Woli
jego niż mnie ! – wyjąkałam dopiero teraz zrozumiałam co się stało przed chwilą
i łzy pociekły mi po policzkach.
- Nie płacz
– powiedział Martin przyciągając mnie do siebie i głaszcząc
– Nie warto. To
znaczy, że przyjaciółką ona nigdy nie była. Przyjaciele tak nie robią. – mówił
spokojnie, a ja poczułam, że ma rację …
* Jenny *
- O co
chodziło tej niby twojej przyjaciółce ? – zapytał mnie Liam, a ja sama nie
wiedziałam co, się dzieję ! Czy ona była przed chwilą z Martinem ?! I jakoś też
mi nie powiedziała przedtem, że mają się spotkać ! No chyba , że wpadli na
siebie jakimś dziwnym przypadkiem. No dobra to mnie nie usprawiedliwia, wiem o
tym. Jak mogłam jej coś takiego zrobić ?! Wybrałam chłopaka poznanego 4 dni
temu ! Od przyjaciółki, którą znałam 6 lat ! , ale Liam nie mógł, się
dowiedzieć o tym, że się boję Georginy, no i , że ja liczę na coś więcej niż tylko
przyjaźń. Sam, przecież powiedział, że to wypad przyjacielski ! Nie mogłam
teraz dać takiej plamy ! Sama ze sobą, się kłóciłam …
- Jen ?
mówię do ciebie.
- O ! przepraszam zamyśliłam się.
- no to ?
- Co ?
- Dlaczego
ona na ciebie nawrzeszczała ? – westchnął.
- Ona … - i
co ja mam mu teraz powiedzieć ?! – Ona po prostu wkurzyła, się na mnie ponieważ
skłamałam, że jej ulubiony bohater w książce żyję, nie chciałam jej robić
zawodu , a tak naprawdę on na ostatnich kartkach ginie. No i stało, się
doczytała do końca i dowiedziała, się że prawda jest inna. Mówię ci ona ma
bzika na punkcie książek, a ta jej się naprawdę podobała. A tak poza tym ona
choruję na cyklofrenia często popada w zachwyt lub totalny dół z głupiego
powodu, a ,kończy się to tym, że robi coś głupiego. Chciałam ją bronić przed
samą sobą. – dopiero teraz słowa wypowiedziane przeze mnie docierały do mnie i
aż nie mogłam w to uwierzyć co powiedziałam.
- O jej !
Nie wiedziałem ! Od samego początku wydała mi się dziwna jeśli mam być szczery.
Strasznie mi jej szkoda… Może zabrzmi to bardzo egoistycznie, ale cieszę się że
to była jakaś błahostka w książce, a nie jakieś poważne kłamstwo wypowiedziane
przez ciebie. Jesteś taka dobra dla ludzi ! – przytulił mnie do siebie, ale
oczywiście jako przyjaciele ! A ja poczułam się jak totalna szmata ! Nie dość,
że wybrałam go, a nie Katerine, to jeszcze
go okłamałam ! I w dodatku o zmyślonej chorobie przyjaciółki ! Jestem suką
!!!.
* Martin *
Siedziałem w
kuchni i czekałem na nią. Było mi za nią wstyd … tak cholernie wstyd ! Przez nią
Katerina płakała ! Teraz też pewnie płacze ! Już nie wspominając jak Megan jej pewnie
teraz dokucza widząc jej łzy. Muszę natychmiast do niej zadzwonić, gdy pogadam
z Jen. Nie dość, że ma problemy z matką, Megan to jeszcze ona ! Wszyscy ją
krzywdzą już i to już od dziecka. Ojciec, jak od nich odszedł … zawsze była z
nim zżyta, matka która ją biła! Megan, która zachowuję się jak dziwka ! … Nie
wiem jak ona to wszystko znosi, ale ogólnie nie mogę tego pojąć jak Jenny mogła
się tak zachować wobec niej, przecież ona wcale nie jest taka silna, jak się
wydaję … Moje przemyślenia przerwała Jenny, która weszła do domu. Od razu
pobiegłem w jej stronę.
- Jak mogłaś
?! Ona przez ciebie płakała ! Jest załamana !
- Martin ja
… ja nie chciałam …
- Czego nie
chciałaś Jen ?! Spieprzyć jej po raz kolejny życia ! Wiesz w ogóle przez co
przechodzi ?! Megan jej ostatnio pocięła
wszystkie ubrania jakie miała ! W ogóle cię to obchodzi ?!
- CO ?!
Megan jej to zrobiła ? – pytała z niedowierzeniem.
- Tak.
Megan. Jesteś jej najlepszą przyjaciółką a nawet tego nie wiesz ?! Wiesz w
ogóle co się u niej ostatnio dzieje ?! Czy może jesteś za bardzo zajęta Liamem,
żeby to dostrzec !
- Martin …
jest mi tak głupio, tak strasznie głupio … - mówiła kręcąc głową, a w oczach
miała łzy.
- Wiesz co
?! Pierwszy raz w życiu żałuję, że jesteś moją siostrą !!!. – szybko pobiegłem
do swojego pokoju, a ją chyba totalnie zamurowało …


Boski dawaj next!!! :*
OdpowiedzUsuńUhh.. Padły mocne słowa.. Pisz dalej. ;*
OdpowiedzUsuńTo jest świeetne! Zamurowało mnie...
OdpowiedzUsuńCzekam na nn :** <3