*Martin*
Słyszałem
jak płaczę. Było mi jej szkoda w końcu to moja siostra ! Wczoraj zdecydowanie
przesadziłem. Nie powinienem był, aż coś takiego mówić ! jestem beznadziejnym
bratem. Byłem tak na siebie zły, próbowałem się dodzwonić do Chrisa, ale
włączała się cały czas poczta głosowa. Postanowiłem ją przeprosić, przegiąłem i
jest mi z tym zle. Zapukałem do jej drzwi i otworzyłem je. Leżała w łóżku i
miała oczy strasznie spuchniete.
- hej –
weszłam nie pewnie. – możemy pogadać ? – była zaskoczona , ale chyba miło.
- Pewnie.
Mama cię przysłała ?
- Nie. Słuchaj
Jenny, wczoraj mnie poniosło. Nie wiedziałem co mówię, byłem taki głupi.
Powiedzieć coś takiego własnej siostrze ja … - Jenny mi przerwała i podbiegła
mnie przytulić.
Nie widziałem ją jeden dzień a tak za nią tęskniłem.
Opowiedziałem jej o Katerinie, bardzo się ucieszyła, że jesteśmy razem, ale po
jakimś czasie posmutniała. Domyśliłem, się dlaczego, pewnie strasznie żałuję,
że się pokłóciły.
- Zobaczysz,
jeszcze się pogodzicie. Postaram się ją jakoś przekabacić.
- Nie ! coś
ty Martin ! Jesteś z nią szczęśliwy i to jest super ! i już więcej jej nie psuj
humoru mówiąc o mnie już i tak dużo szkód jej narobiłam.
- Jak
chcesz, ale uwierz mi wszystko będzie dobrze. – przytuliłem ją widząc jej łzy.
*Katerina*
Dziś mamy,
się spotkać z Martinem. Będzie super ! Jak zawsze gdy jesteśmy razem. Może w
końcu oderwę się od rzeczywistości. Mamy połazić gdzieś na mieście. Megan wróci
akurat około 18 jak mnie już nie będzie w domu. Wszystko dzisiaj będzie
perfekcyjne i mi nikt nie zepsuję humoru. Moje rozmyślania przerwał dzwonek do
drzwi, to musiał być on. Było już całkiem ciemno.
- Cześć
piękna – pocałował mnie w usta, a ja w swoim brzuchu poczułam motylki. Jak
zawsze gdy to robił.
- Hej.
- Gotowa na
dawkę dobrego jedzenia ? - przy tym uśmiechał się tak zjawiskowo, że chyba
żadna dziewczyna by mu nie odmówiła.
- Z tobą ?
Zawszę ! – wzieliśmy po hot dogu, a potem jeszcze po lodzię i poszliśmy do
parku na ławkę. Po drodze, gdy obżeraliśmy się lodami zapytał mnie co z Megan
nie chciałam o niej gadać. Na pewno nie teraz ! więc szybko wzięłam loda i go
nim maznęłam po twarzy.
- Ej ! –
krzyknął a ja zaczęłam biec, bo bałam, się że mi odda. On jednak pobiegł za
mną, złapał mnie i mocno pocałował
no i stało się, to co miał na twarzy odbiło
się także i na mojej. Wybuchnęłam śmiechem, gdy zobaczyłam jak jest uciapany,
on zrobił to samo, pewnie też wyglądałam jak debil.
Był maj,
więc ptaki śpiewały i czułam się szczęśliwa co od paru dni stawało się nie
możliwe. Siedzieliśmy sobie na ławce a on obejmował mnie ramieniem.
- Ty wiesz, gdzie
jest Chris ?
- Co prawda
nie widziałam go tydzień i dzwoniłam, ale wydaję mi się że po prostu rodzice
zabrali mu komórke jak to zawsze u nich się dzieje.
- o tuż nie
! Oni Byłem u niego wczoraj i go nie ma ! nikogo z jego domowników, gdzieś ich wcieło.
- Ooo … możliwe,
że rodzice kazali mu gdzieś pojechać z nimi.
- A co ty
byś skarbie zrobiła gdybym to mnie tak wywiezili ? – przy tym poruszał
zmysłownie brwiami co wywołało u mnie wybuch śmiechu, bo zdecydowanie mu to nie
wychodziło.
- Nie przejęłabym się – cały czas nie mogłam
opanować mojego śmiechu tym bardziej że Martin zaczął mnie łaskotać, a ja
położyłam, się na ławce i zaczęłam od ganiać jego ręce, nadaremnie. – dobra,
dobra już . – gdy przestał przybliżyłam moje usta do jego – pojechałbym za tobą
i skopałabym im tyłki – i w końcu go pocałowałam. Musiało to dziwnie wyglądać,
bo ja leżałam na jego kolanach i się całowaliśmy. Nagle usłyszałam.
- Ach ta
dzisiejsza młodzież ! Nie umieją się zachować w miejscu publicznym ! – nie
chętnie się od niego oderwałam i spojrzałam, że starsza pani patrzy się na nas.
Na co zareagowaliśmy podobnie. Dosłownie tarzaliśmy się ze śmiechu. Gdy już się
opanowaliśmy wziął mnie na ręce i zaczął mnie kręcić.
Boniu ! jak ja go kocham
! Jest moim takim małym wariatem. Tak
długo na niego czekałam i opłaciło się. On jest mój , on mnie kocha ! Gdy już
mnie postawił tylko jedno słowo mi się cisnęło na usta.
- Kocham cię
Martin. Od samego początku cię kochałam.
- Ja ciebie
bardziej. – i nasze usta się połączyły.


.gif)
Świetny rozdział :3
OdpowiedzUsuńsłodko ^^
OdpowiedzUsuńAwrrr :* koooocham xD <33
OdpowiedzUsuńBoże jaki uroczy rozdział mm *_*
OdpowiedzUsuńzapraszam na nn czytaj, komentuj, informuj: fame-took-her-love.blogspot.com